Epidemia opętań na Śląśku.

Tematy nie pasujące do żadnego innego działu.

Moderator: _Vendetta_

Epidemia opętań na Śląśku.

Postprzez SPO 2008-04-07, 13:03

Ostatnio edytowano 2008-04-07, 13:05 przez SPO, łącznie edytowano 1 raz
Lubię pedałować.

Przyszły władca świata KURWA!

Obrazek

Obrazek

Obrazek
Avatar użytkownika
SPO
Nie wącha gówna
 
Posty: 838
Dołączył(a): 2007-09-09, 12:41
Lokalizacja: Bełchatów

Postprzez suzej 2008-04-08, 06:44

hehehe
Polski Koks
Avatar użytkownika
suzej
Niedzielny punk
 
Posty: 211
Dołączył(a): 2008-03-03, 08:11
Lokalizacja: z siłowni

Postprzez czarny 2008-04-09, 15:36

SPO nas na Górnym śląsku takie problemy omijają, jak pisze w artykule to chodzi o dolny śląsk ( a to już gorolowice ;-) )
Obrazek
Avatar użytkownika
czarny
Niedzielny punk
 
Posty: 146
Dołączył(a): 2007-09-10, 14:51
Lokalizacja: Zabrze

Postprzez kapi 2008-04-09, 17:26

Spo nie no fajny kawalek, ja zawsze myslalam ze te opetania, to moze cos w tym byc, no ale w sumie rozne rzeczy sobie ludzie wkrecaja. ksiadz brzmi lepiej niz psychiatra no i stwierdzenie choroby psychicznej, to juz byloby takie zwykle i niesakralne. w wiekszosci opetan, tak naprawde nawet egzorcysci nie sa wstanie rozroznic ich od choroby psychicznej. super ciekawy temat. ?Jak myslicie opetanie to choroba padaczka czy schzofrenie, czy ingerencja sil nad przyrodzonych? :shock: :shock: :shock:
kapi
Avatar użytkownika
kapi
Komputerowy wojownik
 
Posty: 77
Dołączył(a): 2008-02-24, 02:05
Lokalizacja: Leeds

Postprzez SPO 2008-04-09, 17:32

Chyba raz na miesiąc w Częstochowie odbywają się egzorcyzmy. Trwa to z 10 godzin.
Znajomy przyszły ksiądz mówił mi że krzyki sa niesamowite i tak naprawdę nikt nie zdaje sobie sprawy że jest się opentanym. Dopiero w czsie tych modłów wychodzi z ludzi "demon".

Podobno jeśli ma się myśli samobójcze to już jest to opętanie.
Lubię pedałować.

Przyszły władca świata KURWA!

Obrazek

Obrazek

Obrazek
Avatar użytkownika
SPO
Nie wącha gówna
 
Posty: 838
Dołączył(a): 2007-09-09, 12:41
Lokalizacja: Bełchatów

Postprzez kapi 2008-04-09, 18:18

ja nie wiem, no ale od wczoraj siedze w egzorcyzmach, Anneliese Michel,no i czytam, slucham nagran, no i opetani maja ponoc tez objawienia, skad oni sami niby wiedza co jest grane. poswiecaja swe cierpienia za grzesznikow itp, zaraz bede szukac o ingerencjach demonicznych w Polsce, ale narazie z tego co wyczytalam miedzy epilepsja, schizofreniamii a opetaniem jest cienka granica. jak znajde cos ciekawego, super nietypowego to wrzuce na forum, czy mozesz zrobic tak samo, pliz, wiesz a moze jako prekursor tego tematu, otworzylbys osobny temat, co????? :-D
Ostatnio edytowano 2008-04-09, 18:21 przez kapi, łącznie edytowano 2 razy
kapi
Avatar użytkownika
kapi
Komputerowy wojownik
 
Posty: 77
Dołączył(a): 2008-02-24, 02:05
Lokalizacja: Leeds

Postprzez antipop77 2008-04-09, 18:50

no, nie tak dawno na 2, byl polski dokument o Annelise Michel. teraz jest na youtubie w czesciach.
jak dla mnie te nagrania z egzorcyzmow to mocna rzecz. oczywiscie mozna przyjac, ze ktos to sfalszowal, ale jesli dac wiare, ze to oryginalne nagrania z egzorcyzmow, to kurwa robi wrazenie.
moj ulubiony moment, to jak jeden z demonow mial powiedziec "zdrowas Mario, laskis pelna" na znak, ze opuszcza ciala dziewczyny, a on za chuja nie chcial tego powiedziec i w koncu rzucil do ksiedza: "ale ześ wymyslil ty brudna swinio!".
nie znam sie na medycynie, ale nie wydaje mi sie, aby ledwo zywa mloda panna, mogla z siebie wydawac takie odglosy jak na nagraniach.
And I'm a time bomb tickin'... BOOM!
I been tickin' to the sounds of the rock and roll...
Avatar użytkownika
antipop77
Bywalec koncertów
 
Posty: 386
Dołączył(a): 2007-10-02, 19:10
Lokalizacja: Trębaczów/Wrocław

Postprzez kapi 2008-04-09, 22:57

no niezly ten tekst, jakies pyskate demonisko i tyle, ale podczas procesu tasm nie ujawniono, a biskup ktory pozwolil na egzorcyzmy stwierdzil, ze szatan nie istnieje a opetanie jest choroba. nagrania przestraszyly mnie troche, ponoc zostaly orginalnie wykorzysane w egzorcyzmach emily rose. idzie sie przestraszyc.

Opętanie a medycyna akademicka.

Wielu psychiatrów lub lekarzy dopiero po zetknięciu się z konkretnymi i prawdziwymi przypadkami opętania, wobec których okazują się bezradni przyznają, że rzeczywiście w niektórych przypadkach można domniemać ingerencję nieznanych sił wymykających się z ram medycznej terminologii. Przykładowo, jeśli człowiekowi choremu na schizofrenię, który wykazuje agresję lub inną aktywność psychoruchową lekarz zaaplikuje środki uspokajające osoba taka uspokoi się a gdy dawka będzie dosyć duża chory pogrąży się we śnie. Zdarzają się jednak przypadki, gdy mamy jednak do czynienia z osobą o domniemanym lub faktycznym opętaniu środki uspokajające nie podziałają a ich gwałtowna aktywność psychoruchowa pozostanie niezmieniona. Trudno jest też wytłumaczyć mówienie obcymi językami, których wcześniej badany nie uczył się lub, co jest najbardziej fizyczne (namacalne) wymiotowanie różnymi przedmiotami, których obecności w żołądku nie doświadczono. Pojawiają się one w przełyku na moment przed ich wydaleniem. Naukowcy a tym samym i lekarze snują coraz to nowe (śmielsze) teorie występowania owego zjawiska zbliżając się nieuchronnie do granicy fizycznego pojmowania otaczającego świata i coraz częściej przyznają, że ich wyjaśnienie jest raczej niemożliwe z punktu widzenia medycyny akademickiej. Broniąc się jednak przed przyznaniem racji osobom, które zajmują się zjawiskami paranormalnymi, którzy jawnie głoszą, iż istnieją inne światy, które to zasiedlają istoty demoniczne powstają nowe terminologie schorzeń tłumaczące niektóre zachowania. Tak powstała nowa choroba „fobia religijna’ próbująca wyjaśnić niektóre zachowania osób, które wcześniej klasyfikowano jako osobę opętaną.

Opętanie demoniczne a fobia religijna

Człowiek chory na fobię religijną, któremu zasugeruje się, że zostanie pokropiony wodą święconą, która faktycznie jest zwykłą wodą zaczerpniętą z kranu zareaguje na nią jak by taka faktycznie była. Reakcja lęku czy też awersji wobec zwykłej wody jest w tym przypadku całkowicie subiektywna. Przeprowadzano wiele eksperymentów polegających na dodaniu do pokarmu lub napoju wody święconej, których to osoba opętana sama nie wiedząc czemu nie chciała spożywać. W tym wypadku jak możemy domniemać (być może słusznie), że reakcja była tu obiektywna i adekwatna, ponieważ osoba opętana (a raczej demon lub szatan będący w ciele człowieka) wiedział o wodzie święconej, czego wynikiem była wspomniana niechęć do spożycia. Mimo wszystko powstaje pytanie czy takiego chorego można uznać za osobę opętaną. Mimo wszystko pytanie to nie jest bezsensowne, ponieważ zanim udzielimy jakiejkolwiek odpowiedzi powinniśmy zdać sobie sprawę z faktu, czym faktycznie jest wspomniana woda święcona. Otóż woda święcona jest zwykła wodą pobieraną z dostępnego w danym momencie miejsca (źródła) a jedyna różnica to taka, że jest poddana oczyszczaniu, czyli odpowiedniej modlitwie, która nad nią jest odprawiana. Pytanie, jakie się w tym momencie nasuwa to, jakich właściwości „duchowych” nabiera zwykła woda poddana odpowiedniej modlitwie stwarzająca zagrożenie dla agresora, który opętał swoją ofiarę. Jakby nie było jest to doświadczenie iście duchowego jej przeobrażenia a tym samym zaprzeczeniem zaistnienie takowego zjawiska, ponieważ jak pamiętamy świat katolicki zaprzecza jakoby jest możliwość uzdrawiana lub przekazywania energii na odległość. W 1988 roku została ogłoszona teoria pamięci wody, która wywołała lawinę dyskusji i niemałe zamieszanie w świecie nauki. Jej twórcą był Jacques Benveniste, który starał się udowodnić, że woda potrafi zapamiętać, z jaką substancją była w kontakcie, i zachować jej właściwości nawet wtedy, gdy substancja ta jest już nieobecna. Na dodatek przed kilku laty japończyk Maseru Emoto w wyniku swoich eksperymentów odkrył, że woda reaguje na nasze myśli i słowa oraz potrafi je odzwierciedlić. W świetle jego badań jasne stało się znaczenie modlitwy nad posiłkiem lub wodą, która to w akcie skupienia staje się wodą święconą. Zawiera ona informacje i intencje przekazane w trakcie modlitwy a tym samym można wysnuć przypuszczenie, że przyniesiona na miejsce doświadczenia z osobą o domniemanym opętaniu również takie intencje (informacje) zostały jej przekazane, czego wynikiem była wspomniana wcześniej jego reakcja. Oczywiście wszystko to tylko moje przypuszczenia niemające na celu obalenie jakiejkolwiek teorii lub kogokolwiek odżegnania od wiary, lecz jak widać wszelkie wyjaśnienie niektórych zjawisk zachodzących w świecie materii lub ducha mogą być proste gdybyśmy tylko tego chcieli.

Demon i opętanie.

Określenie demon wyprowadza się od greckiego słowa daimon, oznaczającego złą, nieczystą istotę, która odpowiada hebrajskiemu diabłu a czasami oskarżana jest o to, że jest narzędziem szatana. Demony jako klasa istot pośrednich pomiędzy ludźmi a aniołami (bogami i boginiami) jest uznawana za bardzo władcza istotę dążąca do władzy nad ludźmi. Dlatego też we wszystkich kulturach religijnych i duchowych uważane są za straszliwe byty o złej mocy. Przez niektórych jednak demony są postrzegane jako strażnicy sprawiedliwości czy też wykonawcy wyroków boskich.. Prawdą jest to, że demony w istocie we wszystkich tradycjach religijnych jako pierwotnie uważane za dobre (jako anioły i bóstwa) stały się upadłymi (czyli tymi złymi) i wskutek złej żądzy uległy deprawacji. I nie jest to tylko doktryna chrześcijańska, ale jest ona znana we wszystkich nurtach religii i duchowości na Ziemi. Niestety, chrześcijaństwo zrobiło swoje, przez co doprowadziło do pomieszania rodzimych religii w zakresie rozróżniania demonów od aniołów, dzięki czemu wszystko może być dobre lub złe w zależności od interpretacji tak jak to ma miejsce z samym opętaniem. Pytanie jednak, jakie się nasuwa to „jaki jest cel samego opętania” Otóż okazuje się że Demon zaczyna szkodzić ludziom, dopiero wtedy, gdy w jego własnych wnętrzu zastanie wytworzona siła zła i nienawiści. Dzięki temu wytworzone zostaje tak jakby środowisko, w którym to może egzystować demon (a tym samym następuje opętanie) mający możliwość zawładnięcia duszą nieszczęśnika. Być może zgodziłbym się z tą teorią, lecz gdy to demon zamieszkuje swoje środowisko przesączone nienawiścią i złem, w jakim celu chce go opuścić i opętać danego człowieka. Znajduje się on w jego ciele a tym samym jest w nim uwięziony, bo jak wiemy wydostać się z niego nie może. A może się mylę i nie mówią nam wszystkiego. Być może, dlatego obecnie jest taki naciska na kształcenie nowych katolickich egzorcystów, ponieważ walka z demonami umysłu dopiero się rozpoczyna?

Mirosław Mazur



za:http://www.artelis.pl/
Ostatnio edytowano 2008-04-09, 22:59 przez kapi, łącznie edytowano 1 raz
kapi
Avatar użytkownika
kapi
Komputerowy wojownik
 
Posty: 77
Dołączył(a): 2008-02-24, 02:05
Lokalizacja: Leeds

Postprzez antipop77 2008-04-09, 23:28

kapi napisał(a):no niezly ten tekst, jakies pyskate demonisko i tyle, ale podczas procesu tasm nie ujawniono, a biskup ktory pozwolil na egzorcyzmy stwierdzil, ze szatan nie istnieje a opetanie jest choroba. /


heh, no nie byle jakie "demonisko", nie pamietam ktory to powiedzial, ale zgodnie z tym jak sie owe demony przedstawily, to byl to, albo Kain, albo potepiony ksiadz Fleishman, albo Neron, lub ewentualnie nie kto inny lecz sam Lucyfer! takze byle zle duszki to to nie byly. dobre tez byly te teksty, o tym jak jest im w piekle...
a co do tego biskupa, to kto jak to, ale jesli osoba duchowna mowi, ze szatan nie istnieje, to chyba cos tu jest nie tak, czyz nie? :hmmmm
a chociazby Jezusa na pustyni to kto niby kusil? Tadek Drozda? zreszta Jezus rowniez dokonywal egzorcyzmow o czym jest mowa w bibli, wiec jak biskup podwaza istnienie szatana oraz opetan, to sam musi byc chyba poniekad pod wplywem zlych mocy.
And I'm a time bomb tickin'... BOOM!
I been tickin' to the sounds of the rock and roll...
Avatar użytkownika
antipop77
Bywalec koncertów
 
Posty: 386
Dołączył(a): 2007-10-02, 19:10
Lokalizacja: Trębaczów/Wrocław

Postprzez kapi 2008-04-10, 15:16

no definitywnie cos nie gra z tym biskupem, no ale jesli pieklo istnieje, to niezle dupa mu sie podsmarzy :-D
Czytalam o opetaniu 13 latki, ktora na pytanie egzorcysty: Jak wygladaja relacje w piekle dwoch wrogow? powiedziala Idioto, tam nie ma zadnych relacji, kazdy jest sam, to jes pieklo. wiec chyba smarzenie odpada.
Moim zdaniem jesli nie ma szatana to i Boga nie ma, wiec biskup sam sie zwolnil :lol: :lol:
Ostatnio edytowano 2008-04-10, 15:19 przez kapi, łącznie edytowano 1 raz
kapi
Avatar użytkownika
kapi
Komputerowy wojownik
 
Posty: 77
Dołączył(a): 2008-02-24, 02:05
Lokalizacja: Leeds

Następna strona

Powrót do Hyde Park

Kto przegląda forum

Zidentyfikowani użytkownicy: Brak zidentyfikowanych użytkowników