orgasm_addict napisał(a):obawiam się, że wolę pijanego Kwaśniewskiego od trzeźwego Kaczora.
buri napisał(a):to chyba najbardziej zalosny tekst jaki slyszalem od dlugiego czasu...
Jeszcze pare dni temu byłem gotów zgodzić się z burim tylko nie chciałem mówić tego tak dosadnie ;)
Obejrzawszy dzisiejszą debatę na dwójce (jej końcówkę w zasadzie) to z dwojga złego wolałbym kwacha - chociaż to jak wybór którego pośladka bardziej chciałbym się pozbyć i jak na mój gust to najlepiej dla Polski by się przyczynuli gdyby obaj podaali się publicznej egzekucji...
Niemniej kwaśniewski ma mniej opentańczą wizję świata, nie szuka układów, nie walczy z 'elitą', łżedziennikażami, wykształciuchami, poprzednimi wersjami rzeczpospolitej itp.
Kaczyński jeszcze tak naprawdę nie pokazał na co go stać - do tej pory musiał się jako-tako liczyć ze zdaniem współkoalicjantów i trzymać fason. Teraz jeśli wygra to dopiero nas weźmie za mordy....