Miwho nie udaj ze się znasz
olej to ma Greg Valntino....
i jak wetkniesz sobie synthol (olej jak to nazwałeś) to widać to od razu i zawodowi kulturyści jak i ci którzy nie chcą byś wyśmiani nigdy sobie nie wstrzykną tego gówna, jedyni co wstrzykują to amatorzy którym szybko na obwodzie zależy, bo jak mięsień po infekcji to nie wygląda
było parę przypadków w zawodowej kulturystyce wstrzyknięcia sobie przez zawodników jak to nazwałeś oleju w łydki (zabij mnie a nie pwoiem ci kto to zrobił) punktów u sędziów nie dostali za większe łydki a wręcz zostali ocenieni gorzej niż gdyby tego gówna nie wtrzykneli, a u publiczności dykswalifikacja i wygwizdanie
więc zaprzestali takich praktyk, bo wiedza jaka reakcja na to by była, zresztą po synthlu to nawet na mięśnie nie wygląda tylko na siniak jakiś