Pomijając już samo meritum - młodzi niepoprawni politycznie jak widzę nie są w stanie przyjąć do wiadomości, że jak ktoś jest w antifie i ogólnie prezentuje taką postawę, to nie musi być wcale czerwonym...
Poza tym inna rzecz wjazd na koncert a inna umieszczanie danych i wszelkich informacji w necie, w rodzaju "można go spotkać w piątki o 20 w pociągu relacji...".
Poza tym kurwa pierdolenie głupot, że trzeba się z tym liczyć jak się jest z antify - większość tych dzieci w życiu się z nikim nie biło.
Nie mówiąc już o takich antifowskich zbrodniarzach, jak basistka zespołu Kuflers oraz dzieci z gimnazjum, które sprzątały na żydowskim cmentarzu...


