Czy Kanadyjczycy, ktorzy wygladaja dosc smiesznie moga grac dobrego beatdown/straight edge hardcore'a?
Hmmm gdyby ktos kiedys mi zadal to pytanie to pewnie bym go wysmial, ale juz wiele w zyciu widzialem kapel, ktore rozpier... jednym kawalkiem, wiec zaprzestalem oceniac kapele po wygladzie... (choc kurwa plakatu to bym sie wstydzil powiesic ;D )
Mowa tutaj o kapeli Liferuiner...
W paru prostych slowach zespol ten gra dosc ciezkiego beatdown hardcore'a, umieszczonego pomiedzy X'ami heh
Jak narazie wydali jedna plytke: No Saints, wydana przez UPRISING RECORDS/TCIB (cokolwiek by to bylo). 10 kawalkow, 25 minut ciezkiego grania. Duzo beatdown'u, czyli raz szybko a potem wolno i gleboko (hehe bez skojarzen :P ).
Kapela szykuje sie do wydania nowej plyty - 06.28.2008r - Taking Back The Nightlife.
Pioseneczki zarowno z nowej jak i starej plyty do posluchania na majspejsie
http://www.myspace.com/xlifexruinerx
MiWho's Score: 7.5 / 10
nie jest to szczyt, ale ze wzgledu na moje zamilowanie do beatdown, gosci dosc czesto w glosnikach czy to w sluchawkach... Wiec jezeli ktos lubi wolne wstawki moze lykac w ciemno bo az sie wylewa :)
