
Moderator: _Vendetta_
Wrota piekieł pochłonęły mi wnuka
Pierwszy na równe nogi zerwał się Paweł. W studni, tuż przy domu, dał się słyszeć tajemniczy bulgot. Za Pawłem na podwórko wybiegł jego ojciec. Obaj słyszeli dziwny odgłos! Syn wepchnął do studni drabinę i chcąc sprawdzić, skąd dochodzi skwierczenie, zszedł w czeluść. Żywy z niej nie wyszedł. Za nim ruszył jego ojciec. Już metr pod ziemią poczuł, że coś odbiera mu siły. Kątem oka zobaczył jeszcze ciało syna na dnie studni.


Zidentyfikowani użytkownicy: Brak zidentyfikowanych użytkowników