Barman Steven Relf, 40-letni ateista, który zgwałcił dwie kobiety skarży się, że jego prawa zostały naruszone, ponieważ w jednej celi w więzieniu w Manchesterze (Wielka Brytania) musi przebywać z chrześcijaninem - podaje "The Sun".
Relf został aresztowany po tym, jak przyznał się do zgwałcenia dwóch kobiet. Do przestępstw miało dojść podczas jego pracy w pubie.
Policja twierdzi, że może on mieć na swoim koncie nawet czterdzieści ofiar.
W liście skierowanym do magazynu dla więźniów Relf stwierdził: "Mam nieprzyjemność dzielenia jednej celi z katolikiem". 40-latek był z tego powodu wściekły i chciał, aby współosadzony został "wypędzony".
- Facet nie zamykał się w swoich opowieściach o Bogu - przekonuje Relf.
Ateista chce porozmawiać z prawnikiem na temat swoich praw tak, by mógł zostać przeniesiony do innej celi.
