a kto się spina? psioczyć na sytuacje, gdzie wychwalana jest siermięga i buractwo to wręcz mój obowiązek
nie przypominam sobie, żebym gdzieś się żalił poziomem zainteresowania najlepszą kapelą 77 na Podbeskidziu hie hie, ani żebym gdzieś wynosił się ponad poziomy ubogiej rodzimej sceny. chuj jebać , nie czas na ksiuty - jak to rzekł poeta, acz dziękuję za miłe słowa.
A wracając do tematu - porównywanie jakiegokolwiek zespołu ze skunsami, bachorami i innymi padakami, mija się z celem - ww zespoły zawsze można jeszcze porównać z the piździores - i też wypadną lepiej.