jak dla mnie nie jest duzo lepiej niz na poprzednich dwoch plytach = nuda i wtornosc. nie wiem, moze to ja sie zestarzalem i zmienily mi sie gusta, ale jednak do pierwszych 2 plyt wracam zawsze chetnie, a i do kolejnych 3 tez czasem, wiec chyba jednak nie.
muza niby spoko, technicznie git, ale jakos nie porywa mimo to. teksty jak zwykle o tym samym, moze i ciezko w tym gatunku o oryginalnosc, ale to moze krecic tylko 14-latkow ktorzy slysza Anali pierwszy raz.
zeby nie bylo,ze tylko krytykuje, to podoba mi sie nawet plumkanie na klawiszach. a Halucynacje to calkiem fajny numer, lata mi po dysi od paru dni

niestety jako jedyny z tej plyty.
And I'm a time bomb tickin'... BOOM!
I been tickin' to the sounds of the rock and roll...