Jak całe sld mnie wkurwia (w przeciwieństwie do sdpl) tak Napieralski jest pierwszoligowym idiotą. I strzela lewicy w kolano- bo nastroje w Hizpani, wbrew mediom, są ostro naty Zapaterowskie, tęsknic zaczynają za Aznarem... jak ten idiota, równie mdły i bezpłciowy jak jego agro-poprzednik Olejniczak, to coś czuje, że lewica straci opinie rzeczowych postępowców a zyska europojebów.konserwatyzm.pl napisał(a):Olgierd Sroczyński: Lewacki Kulturkampf, czyli sny o Hiszpanii
Oceny: / 2
KiepskiBardzo dobry Wpisał: Adam Wielomski
Po kuriozalnej wypowiedzi w sprawie "zgwałconej" czternastolatki, Napieralski zdecydował się na wytoczenie dział ciężkich. Najprawdopodobniej chodzi o to, że nowy szef SLD bardzo przejął się wizją samego siebie jako "polskiego Zapatero" i zapragnął w końcu zrzucić maskę nieudacznika.
Czytamy za "Dziennikiem": prezydent ma mieć zakaz uczestniczenia we Mszy św. jeżeli jest ona transmitowana przez telewizję, urzędy państwowe mają pozbyć się krzyży a kapelani wojskowi mają zostać zwolnieni. Powód oczywiście ten sam co zawsze, dyskryminacja osób niewierzących, klerofaszyzm, państwo wyznaniowe, teokracja i inne rzeczy, które mogą przyjść do głowy jedynie tym, którzy nie mają pojęcia o znaczeniu używanych przez siebie słów.
Lewica najprawdopodobniej zdaje sobie sprawę z faktu o niemożliwości realizacji swoich postulatów, więc chodzi tutaj jedynie o efekt marketingowy - pokazanie się w zbroi bojownika w walce z zabobonem i ciemnotą o nowy wymiar europejskości, której przywdzianie nie udało się Olejniczakowi. Zbicie kapitału politycznego nie uda się od razu, jednakże ważne jest to, że Napieralski zaistnieje w mediach i będzie próbował zrobić z siebie postać wyraźną. W dłuższej perspektywie jednak bardzo możliwe staje się rozwinięcie lewackiej walki na gruncie kulturowym i realizacja wzorców zapożyczonych z bratniej republiki ludowej.
Jak zawsze w przypadku ideologii egalitarystycznych sytuacja jest taka sama. Wykreowane ofiary niesprawiedliwości społecznej głoszą postulat równości ze swymi wykreowanymi oprawcami, cały czas wyjąc nad swoim tragicznym położeniem - po to, aby ostateczną eliminację unieszkodliwionych obiektów resentymentu przybrać barwami wojny sprawiedliwej. W rzeczywistości pęd do równości zawsze i koniecznie oznacza dyskryminację tych, którzy do tej pory rzekomo dominowali, ale tak naprawdę kto by się nad niuansami logicznej spójności zastanawiał - psychologia tłumu ma to do siebie, że z rozumowaniem nie łączy ją nic.
O co chodzi dokładnie? Kiedy lekarz nie będzie mógł odmówić aborcji z powodu swoich przekonań a urzędnik państwowy nie będzie mógł swobodnie manifestować swojej wiary, będziemy mieli do czynienia z walką - ale nie walką obronną "mniejszości religijnych" z "teokracją", ale z faktyczną agresją systemu prawnego, wymierzoną w stronę religii katolickiej. Katolik będzie zmuszony tolerować nachalny homoseksualizm swojego kolegi z pracy, natomiast pederasta będzie mógł zadenuncjować katolika za "szerzenie klerykalizmu" po tym, jak zobaczy krzyżyk na jego szyi. Viva communismo et la libertad! - krzyczeli przodkowie Zapatero, gwałcąc zakonnice i rozstrzeliwując księży w latach 1936- 39.
Klasyk liberalizmu John Locke, postulował wyłączenie spod skrzydeł religijnej tolerancji przedstawicieli dwóch - powiedzmy - światopoglądów. Z jednej strony nietolerowani powinni być wedle Locke'a - jako podlegli innej władzy niż państwowa - katolicy, z drugiej, co ważniejsze, ateiści. Ważniejsze nie dlatego, że niżej podpisany ma zaszczyt zaliczać się do grupy katolickich oszołomów, ale ze względu na Locke'owską argumentację. Ateiści nie mają podstaw aby dotrzymywać przysiąg, pisał angielski filozof, bo jakie w istocie są podstawy do ufania ateiście? Żadne. Naturalnym odruchem człowieka jest nieufność w stosunku do ludzi niemoralnych, bo ci zawsze mogą przecież zaszkodzić.
Popularność lewicy wskazuje jednak, że nawet proste ludzkie odruchy zanikają. Jak pisał Junger, "epoka humanitaryzmu to epoka w której ludzie stają się rzadsi". Dziwić się trudno - pasterze potrzebują przede wszystkim bezwolnego stada.
Olgierd Sroczyński
www.prawica.net
źródło: http://konserwatyzm.pl/content/view/3575/111/


