Zgwałconej czternastolatce odmawia się aborcji

Zgwałconej czternastolatce odmawia się aborcji

Postprzez orgasm_addict 2008-06-16, 18:26

lewica.pl napisał(a):
Strzała: Polowanie na 14-latkę w ciąży
[2008-06-13 07:40:44]

Gwałt jest przestępstwem, które wyjątkowo drastycznie godzi w integralność człowieka, powodując silny uraz psychiczny. Jak wynika z badań psychologicznych nad zespołem chronicznego syndromu stresu pourazowego – gwałt jest jednym z najbardziej urazowych doświadczeń – pisze Beata Zadumińska w raporcie "Sytuacja ofiar zgwałcenia w postępowaniu przygotowawczym". Gwałt to nie tylko napad na ulicy czy w jakimkolwiek miejscu publicznym. W wielu przypadkach sprawcą gwałtu, czyli wymuszenia czynności seksualnej jest osoba znana ofierze. Kobiety (ale także mężczyźni) doświadczają gwałtu w obrębie rodziny, w pracy, na spotkaniach towarzyskich Tak zwany gwałt na randce, przy pomocy środków, które odbierają ofierze świadomość, czy przy pomocy brutalnej siły wikła ofiarę w szczególny sposób i zaburza jej relacje ze sobą i ze środowiskiem, w którym obraca się jej życie. Osoba, która tego doświadcza traci poczucie integralności i kontroli nad swoim ciałem, które sprawca zawłaszcza. Gwałt i zdolność do popełnienia gwałtu wzmacnia sprawcę i skazuje na smutek, ból i samotność ofiarę. W naszej katolickiej kulturze wychowywane jesteśmy do posłuszeństwa. W pierwszej chwili trudno jest powiedzieć Nie sprawcy, który jest kimś bliskim bądź osobą z otoczenia, czy potężnym instytucjom, które głoszą, że chcą naszego dobra. Kultura katolicka dostarcza reguł postępowania i myślenia oraz zestawu wartości, zgodnie z którymi oceniamy siebie i rzeczywistość społeczna. Przede wszystkim tresuje nas do posłuszeństwa i dostosowania do tego czy innego zestawu reguł, w tym wywołuje poczucie winy, za którą idzie myślenie o karze, nie przeciwko sprawcy, ale skierowaną przeciwko sobie....można czuć się brudną, upokorzoną, wyzutą z człowieczeństwa. Taka osoba potrzebuje wyciszenia, pomocy, odzyskania wiary w siebie i w innych.

Nastolatka przechodzi przez traumę seksualnej przemocy. Nie wie jak powiedzieć o tym matce. Potem okazuje się, że jest w ciąży. I zaraz w jej życie wtrąca się mnóstwo osób i instytucji. Teoretycznie prawo powinno chronić jej integralność, teoretycznie ma prawo do prywatności, prawo do aborcji. Ustawa o planowaniu rodziny, ochronie płodu ludzkiego o warunkach dopuszczalności przerywania ciąży z 1993 z poprawkami w 1995 i 1997 dopuszcza dokonanie aborcji przez lekarza, gdy "zachodzi uzasadnione podejrzenie, że ciąża powstała w wyniku czynu zabronionego". W tym przypadku z punktu widzenia prawa popełniono dwa przestępstwa: gwałt i obcowanie seksualne z nieletnią. Prokuratura wystawia więc urzędowe zaświadczenie, jakiego wymaga ustawodawca. Ale w Lublinie w dwóch szpitalach nikt nie chciał przeprowadzić aborcji. Na szpital czy lekarza, który nie chce tego zrobić, ustawodawca nakłada obowiązek wskazania innej placówki, gdzie aborcja będzie przeprowadzona. W dwóch lubelskich szpitalach tego prawnego obowiązku nie dopełniono, a na nastolatkę kapelan i ordynatorka (a więc osoby pełniące funkcje publiczne, wynagradzane z budżetu), wywarli presję psychologiczną, usiłując ja narzucić jej swoje prywatne poglądów i zasady postępowania. Dziewczyna pod opieka matki jedzie do Warszawy.

Jak relacjonuje "Gazeta Wyborcza", w warszawskim szpitalu i na przesłuchaniu w komisariacie w ślad za nią udaje się ksiądz i aktywistki ruchu "obrońców życia" oraz media katolickie. Przedstawiciele tego ruchu, w tym finansowana z funduszy publicznych "Fronda" zdobyli także prywatny numer telefonu dziewczynki i zastraszają ją SMS-ami. Ma tu miejsce presja na szereg osób. Po pierwsze na nastolatkę potraktowaną jak zwierzę, na które się poluje. Po drugie na lekarzy, aby nie wykonywali aborcji, oraz na policjantów. Nie da się ukryć, że lekarze i policja są spolegliwi wobec presji Kościoła. W przesłuchaniu na warszawskim komisariacie biorą udział jej prześladowcy, a warszawski szpital na Inflanckiej bez sprawdzenia chętnie przyjmuje (nieprawdziwą) informację od pikietujących obrońców życia poczętego, iż Sąd Rodzinny odebrał matce prawa rodzicielskie. Po trzecie presja jest wywierana na matkę. W przypadku gwałtu na nieletniej, ustawa z 1993 wymaga, aby zgodę na aborcję podpisała ofiara oraz jej prawny opiekun, czyli w tym wypadku właśnie ona. Prześladowcy (dwie katolickie fundacje) składają w prokuraturze niezgodne z polskim prawem doniesienie o tym, że matka nakłania córkę do czynu zabronionego, a więc popełnia przestępstwo, wobec czego sąd rodzinny kieruje dziewczynkę do tak zwanego pogotowia opiekuńczego, które de facto przypomina więzienie. Kiedy minister Ćwiąkalski stwierdza, że dobra osobiste dziewczynki zostały naruszone, oraz że prawo powinno być przestrzegane, a więc jeśli ona i matka podpiszą zgodę (co zrobiły) to aborcja powinna być przeprowadzona – prześladowcy wykorzystują pogorszenie stanu zdrowia nastolatki, aby ja zatrzymać w szpitalu. Dyrektor szpitala wojewódzkiego im. Jana Bożego w Lublinie ubezwłasnowolnia dzieczynę i zamyka ją w szpitalu jak więzieniu pod pretekstem, ze jej sytuacja prawna nie jest jasna, wiec nie ma komu ją "wydać". Gra toczy się o to, żeby jeszcze co najmniej przez tydzień ograniczyć jej wolność osobista, aby nie mogła dokonać aborcji.

Mamy tutaj trzy osie tej sprawy. Pierwsza i najważniejsza, to nieustanna trauma, jaką przeżywa dziewczyna. Najpierw gwałt a potem kolejna eskalacja przemocy, postawienie jej w sytuacji osaczonego zwierzątka, odebranie jej człowieczeństwa, zredukowanie do funkcji pojemnika na płód, kompletne nieliczenie się z jej bólem i jej decyzjami. Nie można jej zostawić chwili wytchnienia ani czasu na myślenie, trzeba ja nękać aż zrobi się z niej posłuszny automat. Ta sytuacja odtwarza gwałt, tym razem siłami tak zwanych obrońców życia.

Druga sprawa to optyka księdza z Lublina. Jak doszło do naruszenia tajemnicy lekarskiej i szczucia zgwałconej dziewczyny? Kim był kapelan, który wraz z ordynatorką dr Wanda Skrzypczak nakłaniał dziewczynkę do zmiany decyzji o aborcji? Czy był to ksiądz Krzysztof Podstawka, który od lipca 2007 roku jest wicedyrektorem lubelskiego religijnego Radia eR ds. informacji i prezenterów, jest dyrektorem Domu Samotnej Matki w Lublinie i Przewodniczącym Funduszu Obrony Życia Archidiecezji Lubelskiej... Przez trzy lata (do września 2007) był dyrektorem lubelskiej edycji "Gościa Niedzielnego", duszpasterzem służby zdrowia i środowisk akademickich. W tygodniku katolickim "Niedziela" znalazłam wywiad z ks. mgr lic. Krzysztofem Podstawką, kapelanem Szpitala Klinicznego nr 1 przy ul. Staszica w Lublinie pt. "W służbie chorym". Z wywiadu wyłania się postać kapłana, dla którego zwykła odmowa usług duszpasterskich przez pacjenta lub pacjentkę to nie jest kwestia odmiennych poglądów czy innego wyznania, ale "nieodwracalna zatwardziałość", którą oczywiście próbuje się przełamać nie jednorazowo, tylko do oporu, wielokrotnie – co znajduje odbicie w słowach "Staramy się do końca każdemu stwarzać szanse pojednania z Bogiem".

Czy to zatem on, wykorzystując swoje kontakty z racji na funkcję kapelana w szpitalu dowiedział się o możliwej aborcji i zorganizował krucjatę przeciwko zgwałconej dziewczynce, a de facto przeciwko wszystkim kobietom w wieku reprodukcyjnym?


Współcześnie, pod zasłoną dyskursu o demokracji mamy do czynienia z upowszechnieniem zawieszenia prawa i instytucji stanu wyjątkowego. Tak między innymi wprowadzane były neoliberalne reformy restrukturyzacji gospodarki w Polsce, ale także w wielu innych krajach. Jedna z ostatnich inicjatyw papieża Benedykta XVI dotyczy wprowadzenia zasady stanu wyjątkowego i zawieszenia praw, które zezwalają na aborcję. Dla Benedykta XVI aborcja, to przestępstwo przeciwko życiu i przeciwko społeczeństwu, w podtekście ciężarna kobieta i każda kobieta w wieku reprodukcyjnym to pojemnik na dziecko, które ma bezwarunkowy obowiązek donosić, bez względu na konsekwencje dla jej życia. Nie chodzi więc tu o ochronę życia w ogóle, ale o reprodukcję władzy kościoła. Właśnie posłowie PiS przygotowali projekt swojego stanowiska, gdzie zwracają się do polskiego rządu, aby zgłosił papieską propozycję moratorium na forum Zgromadzenia Ogólnego ONZ. Nie da się ukryć, iż takie moratorium i zawieszenie prawa to propozycja stanu wojennego przeciwko kobietom w wieku reprodukcyjnym i dziewczynkom jako potencjalnym matkom.

Obok zawieszenia prawa mamy też do czynienia ze stosowaniem go jako doraźnego instrumentu do realizacji tej czy innej strategii. Tak właśnie postępuje ekipa "obrońców życia", składając doniesienie na matkę, że nakłania córkę do aborcji. Skoro jednak w przypadku gwałtu aborcja jest dopuszczalna przez prawo, namawianie do niej nie stanowi przestępstwa. Chodzi zatem po prostu o wywieranie presji, o nieustanny atak, jak również o to, by postępowanie tak wydłużyło czas oczekiwania na przysługujący zabieg, aby stał się on niedozwolony, gdyż ciąża przekroczyła 12 tydzień.



And?

Zrobiłem lekki skrót, wycinając co bardziej oderwane od rzeczywistości rozważania, w całości tekst na: http://lewica.pl/?id=16632
Ostatnio edytowano 2008-06-16, 18:27 przez orgasm_addict, łącznie edytowano 1 raz
"Punrock je najkrajšia hudba na svete,najkrajšie dievčatá sú punkerky,najmúdrejšie texty sú punkové.Najkrajšie oblečenie je punkové a najlepšie pivo je to ktoré vypiješ vo svojej punkovej partii!" Koňyk/Zona A
Avatar użytkownika
orgasm_addict
Niedzielny punk
 
Posty: 181
Dołączył(a): 2007-09-10, 14:34
Lokalizacja: BB

Postprzez terrorystka 2008-06-16, 19:50

To jest dla mnie chora sprawa. I tak dziewczyna pewnie jest wytykana palcami, bo dziś ludziom brakuje choć trochę taktu i empatii, ale fakt że odmawia się jej aborcji to już jest przegięcie. I co Ona ma zrobić? Urodzić dziecko i pójść gdzieś do pracy, czy próbować skończyć szkołę czy... no właśnie... Ja sobie nie wyobrażam żeby mnie coś takiego spotkało. Poza tym udowodnione jest że kobiety często nie akceptują dzieci będących owocem gwałtu i nie kochają ich a wręcz przelewają na nie nienawiść do mężczyzny, który je wykorzystał. Jest jeszcze opcja, aby dziecko oddać do domu dziecka ale... czy wtedy będzie ono szczęśliwe? I ta kobieta/dziewczynka ze świadomością, że porzuciła własne dziecko? Ogólnie nie jestem zwolenniczką aborcji, bo ludzie mają swój rozum a w dzisiejszych czasach antykoncepcja nie jest trudno dostępna i nie dotyczy ludzi "z marginesu", jednak takie sytuacje to jest wyjątek i czy dziewczyna chce urodzić dziecko czy nie powinno być JEJ decyzją, nie osób trzecich wpieprzających się w osobiste sprawy innych. O!
A poza tym dziewczyna powinna dobrać się do dupy tym, którzy z jej osobistej tragedii zrobili medialną atrakcje.
Avatar użytkownika
terrorystka
Komputerowy wojownik
 
Posty: 22
Dołączył(a): 2008-06-12, 17:27
Lokalizacja: Kazimierz Dolny

Postprzez orgasm_addict 2008-06-17, 23:31

No, obrońcy życia niewtryśniętego - do boju!
"Punrock je najkrajšia hudba na svete,najkrajšie dievčatá sú punkerky,najmúdrejšie texty sú punkové.Najkrajšie oblečenie je punkové a najlepšie pivo je to ktoré vypiješ vo svojej punkovej partii!" Koňyk/Zona A
Avatar użytkownika
orgasm_addict
Niedzielny punk
 
Posty: 181
Dołączył(a): 2007-09-10, 14:34
Lokalizacja: BB

Postprzez jurij77 2008-06-18, 19:40

Jak to powiedział Reagan: wszyscy aborcjoniści mają to szczęście, że się urodzili.

Jeżeli 14 latka jest nja tyle świadoma i dojżała aby podjąć decyzję o zabiciu dziecka dajmy jej prawo jazdy, pełną zdolność do czynności prawnych i pozwolenie na broń. To raz. Dwa... żadna osoba trzecia, nawet matka, nie powinna mieć możliwości podejmowania decyzji w takiej sprawie. Trzy: dziecka nie trzeba weychowywać, są liczni chętni do adopcji... nie trzeba zabijać. Cztery jakie mamy prawo osądzać czy skrobane dziecko coś czuje czy nie, czy ma w sobie życie czy nie... ja bym nie podjął decyzji aborcyjnej z taką świadomością, z takim ryzykiem. Pięć: każdy lekarz ma prawo odmówić dokonania aborcji, jeżeli to się nie zgadza z jego sumieniem (prywatna służba zdrowia by tu wiele ułatwiła...). Sześć: sytuacja jest dla dziewczyny ciężka, nikt z nas nawet nie wie jak bardzo... ale CO W TYM WSZYSTKIM DZIECKO JEST WINNE???
"...kto na parkiecie? Wy dobrze kurwa wiecie! Niech zostaną laski- wypierdalac śmiecie. Bujaj się ze mną a nie z tamtym, to są bounsy a nie kurwa szanty. Nie ma się co cackac, ja jestem bardzo szybki- krągłe cycki, dupcia, opalone łydki.... Ty siedzisz w nocy i oglądasz boks a ja w nocnych klubach napierdalam koks..."
Avatar użytkownika
jurij77
Komputerowy wojownik
 
Posty: 87
Dołączył(a): 2008-05-21, 20:35
Lokalizacja: Twoja Stara!

Postprzez gerber 2008-06-18, 20:39

Przez to że ta akcja była tak głośna znaleźli się sponsorzy oraz osoby chętne do adopcji, to dziecko spokojnie mogło się narodzić. Mi wygląda na to że mamusi nie w smak był przedwczesny wnuk... No i dopięła swego dzieciak zamordowany.

PS. Z tym gwałtem to szemrana sprawa, nic nie zostało udowodnione z tego co mi wiadomo. Podejrzewam że to też pomysł obrotowej mamuśki.
PPS. Troche pogdybałem, ale jurij powyżej napisał konkrety ;-)
gerber
Niedzielny punk
 
Posty: 243
Dołączył(a): 2007-10-07, 21:09
Lokalizacja: Gryfow

Postprzez jurij77 2008-06-18, 21:01

Czy szemrana sprawa z gwałtem czy nie to już nieistotne... ale dzięki szumowi wokół akcji dziewczyna ma przejebane: wszyscy wiedzą że jest zgwałcona, że dokonała aborcji... troche chujowe dla jej intymności!
"...kto na parkiecie? Wy dobrze kurwa wiecie! Niech zostaną laski- wypierdalac śmiecie. Bujaj się ze mną a nie z tamtym, to są bounsy a nie kurwa szanty. Nie ma się co cackac, ja jestem bardzo szybki- krągłe cycki, dupcia, opalone łydki.... Ty siedzisz w nocy i oglądasz boks a ja w nocnych klubach napierdalam koks..."
Avatar użytkownika
jurij77
Komputerowy wojownik
 
Posty: 87
Dołączył(a): 2008-05-21, 20:35
Lokalizacja: Twoja Stara!

Postprzez _Vendetta_ 2008-06-19, 10:23

jurij77 napisał(a):Trzy: dziecka nie trzeba weychowywać, są liczni chętni do adopcji...


Tak, wszyscy krzyczą oddasz do domu dziecka, oddasz do adopcji. Tylko nikt nie pomyśli o tym, jak w Polsce wyglądają procedury adopcyjne, gdzie ludzie po kilka lat czekają,żeby wkońcu mieć dziecko w domu.

terrorystka napisał(a): bo ludzie mają swój rozum a w dzisiejszych czasach antykoncepcja nie jest trudno dostępna


Oczywiście,że nie, tylko zważ na coraz częściejsze newsy wprost z gabinetów ginekologicznych, kiedy to pan/pani doktor nie chce wypisać recepty na tabletki,kierując się "sumieniem" i przekonaniami religijnymi. WTF?

A wracając, do tej 14-latki. Zgadzam się z Terri
terrorystka napisał(a):dziewczyna powinna dobrać się do dupy tym, którzy z jej osobistej tragedii zrobili medialną atrakcje.
. Już nie wnikam,czy laska się puściła, czy to faktycznie był gwałt, nie tylko w świetle przepisów prawnych biorących pod uwagę jej wiek, ale miała wszystkie prawne zezwolenia by tej aborcji dokonać. Więc tu nie powinny już wciskać się organizacje pro-life,księża i stare baby, tylko powinno sie dać tej dziewczynce prawo wyboru, bez nacisku i (o zgrozo) obietnic typu " jak urodzisz,dostaniesz od nas 50 tys.".

Prawda jest taka,że jeśli polska kobieta chce usunąć ciąże, to ją usunie, wystarczy,że otworzy gazetę na ogłoszenich i już ma "AAAA ginekolog,dyskretnie", czy "AAAAA ginelkolog, tanio"
Ostatnio edytowano 2008-06-19, 10:29 przez _Vendetta_, łącznie edytowano 2 razy
Avatar użytkownika
_Vendetta_
Bywalec koncertów
 
Posty: 251
Dołączył(a): 2007-09-09, 12:59

Postprzez gerber 2008-06-19, 16:27

Vendetta jesli chodzi tabletki antykoncepcyjne można bez problemu dostać recepte nawet na takim zadupiu jak u mnie gdzie przeciez wiecej niz polowa lekarzy chadza do kosciola takze jak dla mnie zupelnie nie masz racji. A jesli juz jakis nie chce wydawac takich recept to sa setki innych ktorzy nie stoja przeszkodza w zabezpieczaniu sie przed ciaza.
gerber
Niedzielny punk
 
Posty: 243
Dołączył(a): 2007-10-07, 21:09
Lokalizacja: Gryfow

Postprzez antipop77 2008-06-19, 17:05

Ja pochodze z jeszcze wiekszego zadupia niz Gerber smiem twierdzic, gdzie jest paru lekarzy na krzyz i z receptami na tabletki antykoncepcyjne tez nie ma zadnego problemu. Tyle, ze w tych przypadkach ktore znam to laska wybierala sie po tabletki gdy miala troche wiecej niz 12-14 lat.

Dla mnie nie mozna okreslic granicy w ktorym plod przestaje byc plodem, a zaczyna byc czlowiekiem, dlatego jestem zdecydowanie przeciwny aborcji. Wiadomo, ze sytuacje takie jak ta opisana powyzej sa zajebiscie ciezkie i osoby trzecie moga sie madrzyc, ale trudno przewidziec co by sie zrobilo bedac w sytuacji tej panny, a wlasciwie to dziecka jeszcze.
Wkurwia mnie tylko takie pierdolenie, ze ludzie ktorzy namawiali ja do urodzenia, nie biora pod uwage jaki to mogloby miec wplyw na jej psychike itp itd. tak jakby aborcja bylaby porownywalna z wyrwaniem mleczaka i nie miala zadnego wplywu na psyche... to juz i tak zawsze bedzie w niej siedzialo.
And I'm a time bomb tickin'... BOOM!
I been tickin' to the sounds of the rock and roll...
Avatar użytkownika
antipop77
Bywalec koncertów
 
Posty: 386
Dołączył(a): 2007-10-02, 19:10
Lokalizacja: Trębaczów/Wrocław

Postprzez _Vendetta_ 2008-06-19, 17:43

Gerber, ale niestety zdarzają się takie przypadki.
http://www.gs24.pl/apps/pbcs.dll/articl ... /713207426

antipop77 napisał(a):Tyle, ze w tych przypadkach ktore znam to laska wybierala sie po tabletki gdy miala troche wiecej niz 12-14 lat.

Tabletki przepisuje się też dla uregulowania gospodarki hormonalnej,przy problemach z cerą czy bolesnymi okresami itp. Kaman, mineły już lata 50, kiedy tabletki miały takie dawki hormonów,że rosły uszy na dupie a kobiety świeciły w ciemnościach. Jeśli nie ma przeciwwskazań lekarz ma obowiązek tabletki przepisać.

Poza tym, no nie oszukujmy się, młodzież coraz wcześniej zaczyna i lepiej żeby taka 14 latka miała jakiekolwiek pojęcie o antykoncepcji, a nie kończyła jak ta, o której dudni cała Polska.
Avatar użytkownika
_Vendetta_
Bywalec koncertów
 
Posty: 251
Dołączył(a): 2007-09-09, 12:59

Następna strona

Powrót do Artykuły

Kto przegląda forum

Zidentyfikowani użytkownicy: Google [Bot]

cron