Szokal napisał(a):Problem z karą śmierci polega na pomyłkach i różnych okolicznościach, które w zależności od tego czy i jak się je przedstawi, tak różna będzie nasza ocena czynu! Jeśli ktoś mówi "śmierć za śmierć", to mnie to przeraża. Bywa różnie - kobieta która zadźga męża pijaka po kilkunastu latach upokorzeń, człowiek który wpadnie w szał z powodu zaburzeń psychicznych, przypadkowa śmierć (ktoś groził pistoletem i wystrzeliło przypadkowo).
ale kto mowi, ze system powinien opierac sie na zasadzie "oko za oko, zab za zab" i to bez wzgledu na okolicznosci? to chyba oczywiste, ze jesli bylaby kara smierci, to skazywani byliby tylko najwieksi zbrodniarze, ktorych wina jest ewidentna, a szanse na nawrocenie praktycznie zadne. ja jestem przede wszystkim za tym, zeby wiezniowie bez wzgledu na popelnione przestepstwo pracowali, bo to oni maja dlug u spoleczenstwa, a nie na odwrot, wiec z jakiej racji oni leza do gory fiutem, a my na nich pracujemy?
Szokal napisał(a):Wolę płacić podatki na odsiadujących wyroki, niż mieć na sumieniu skazanie kogoś kto nie był winny.)
jestem ciekawy, czy mowilbys tak gdyby jakis skurwiel skrzywdzil bliska Ci osobe, jakbys sie czul wiedzac, ze on dozyje swoich lat w humanitarnych warunkach, a Ty na to lozysz. oczywiscie nie zycze Ci tego!
nasza religia nakazuje wybaczac, ale nie oznacza to, ze winny nie powinien poniesc kary.
Szokal napisał(a):Co to znaczy "nasza"? Może twoja, bo ja np. nie wierzę. Twoja religia a raczej ci co ją wykładają, zakazują też stosowania srodków antykoncepcyjnych. Dobrze, że większość się do tego nie stosuje, bo strach pomyśleć co by się działo.
heh, no "nasza" oznacza moja i innych ktorzy wierza, nie musisz odnosic tego co napisalem rowniez do siebie, to chyba jasne. ja osobiscie jestem wierzacy, ale nie przyjmuje bezkrytycznie tego co naucza Kosciol, kazdy ma swoj rozum i swoje sumienie.
Szokal napisał(a):Problem z ciążą polega na stadium zawaansowania. Gdzie ustalić granicę? Czy np. środki poronne 72 godziny, polegające na zabiciu kilku komórek (a może to też dziecko?) to zbrodnia? Moim zdaniem nie.
ja szczerze mowiac, nie wiem co myslec o srodkach wczesno poronnych... powiedzmy peka guma, nie wiadomo czy zarodek jest czy go nie ma, ale jest ryzyko, ze moze pojawic sie dziecko, dla mnie to nie jest juz tak oczywista decyzja jak w sprawie aborcji.
