jak usłyszałem laske, kóra pracuje na 3/4 etatu na kasie w castoramie, ma luźny grafik, na umowie ma 2000 brutto (około 1450 netto), dadatki i premie to raczej serduszko misię nie pokroiło z żalu. Mój wujek pracuje w fiace- koło 3000, koreańczycy pod wrockiem postawili fabryke LG, nikt nie miał kto u nich pracowac bo kiepskie warunki dali...sam_on napisał(a):srutu tutu peczek drutu. jurij czlowieku , wyjdz z banku i idz do jakiejs fabryki czy hipermarkeru a zobaczysz jakie sa akcje
aszu, kumaty jesteś więc rozróżnij dwie sytuacjie- bezrobocie jakie mieliśmy jeszcze pare lat temu, a sytuacje o której ja mówie- o liberalnym systemie gospodarczym, gdzie człowiek sam dysponuje kasą, pracodawcy mają niskie koszty zatrudnienia i mamy sporą konkurencje na rynku.aszu napisał(a):ja pracowalem w duzej korporacji, mianowicie pzu przez piec lat. takie firmy sa nastawione na zysk a nie na pracownika, nie podoba sie, wyjazd. a nepotyzm , brak kompetencji, etc, to cechy naturalne dla takich korporacji. co do dymania, to widzialem jak absurdalne zasady ustala panstwo, czyt. sejm, za ktore potem placa ludzie. ale jednoczesnie firmy jak ubezpieczalnie czy banki obciazaja podatnika kosztami manipulacyjnymi, oplatami, srami dupami. ale zszedlem z tematu, zwiazki zawodowe sluza do ochrony praw pracowniczych, oczywiste jest ze w takich insytytucjach jak banki sa rzadziej lamane niz w fabrykach
Poza tym ja nie wiem, może mam zboczenie zawodowe... za rok będę andrgogiem, za pół roku jak się uda będę miał absolutorium i coś łyknąłem ze swoich studiów, między innym idee long life lerning czyli całożyciowe doskonalenie- zasada która mówi, że nie zaczyna się od samochodu słóżbowego, komóry, laptopa i 5000 pensji bo swoje waruki jako osoba odpowiedzialna i świadoma sam moge porawic podnoszac kompentencje.... wiem, że problem ludzi koło 40- 50 jest inny, bardziej złożony ale niestety świadomośc prlu występuje też u ludzi naszym wieku- państwo ma dac i koniec. Tak patrząc to z tego zadupia się nie wyrwiemy nigdy.


