no wlasnie tylko naprawde dobre ksiazki takie relaxujace coraz zadziej sie zdazaja
wiec obstawiam raczej na piwko ewentualnie jakies winko dla odchamienia sie no i sen.
ewentualnie jakies debilne gierki na necie typu strzelanie kulkami albo ukladanie klockow. bardziej zaawansowane gry to raczej rano jak nie trzeba sie za bardzo relaksowac
ogolnie ja sie tez dobrze relaksuje na moim rowerku (obecnie w stanie rozpierdolenia), pare gorek, troche skakania, no i klasyczne 'night cruising" po miescie :)
Pewnie nalezysz do psycholi ktorzy siedzac w kaluzy wlasnych odchodow masturbuja sie i nagle zadaja sobie pytanie: Boze czy ja przypadkiem nie jestem dziwny?
ja się ogolnie relaksuje całe życie:D ale nie ma nic lepszego jak dobra muzyka na zywo przy piwie lub też w ciekawym towarzystwie.mało ambitnie ale tak się wlasnie relaksuję
"sprawiedliwości,bezpieczeństwa ani wolnośći mieć nie mogą...jeśli w samym prawie jest niesprawiedliwość" SS