a myslalem, ze jestes anarchista buri...
a co do debaty tusk contra kwach, to moim zdaniem byla najciekawsza, co nie zmienia faktu, ze i tak z dupy

jak zwykle duzo pierdolenia malo konkretow! kwach pare razy wypunktowal donka, pierwszy raz jak tusk nie wiedzial, jakie sa podatki (lub nie chcial powiedziec) w irlandii, drugi raz gdy wypieral sie programu swojej partii (prywatyzacja szpitali) co mnie osobiscie wkurwilo i pograzylo donka najbardziej, no i jeszcze z ulaskawieniem bohatera filmu "dlug" tez dal dupy, nie bardzo w ogole rozumiem, jak mogl sie tak zamotac, nevermind...
mimo tych powaznych wpadek tuska i tak mysle, ze w oczach ludzi wypadl ogolnie lepiej. po pierwsze dlatego, ze dawal caly czas do zrozumienia, ze kwach to przeszlosc, zacofanie i komuna, a on to super bohater i nadzieja dla Polski, a kwach srednio sie bronil, a po drugie moze malo konkretnie, ale jakas tam swoja wizje Polski przedstawil, kwach tylko w kolko powtarzal, ze "sa alternatywa dla prawicy". jak dla mnie bardzo malo przekonujace!
And I'm a time bomb tickin'... BOOM!
I been tickin' to the sounds of the rock and roll...