15.08.2008 Tornado przewróciło autobus wypełniony ludźmi
Moderator: _Vendetta_

MiWho napisał(a):(...)Ekstremalia pogodowe zawsze byly i zawsze beda...
aszu napisał(a):ale to przeciez i tak wina PO
Kleszcz napisał(a):Taaa kurwa tylko dlaczego jakoś nie pamiętam takiej pojebanej pogody za szczeniaka?
Globalne ocieplenie to poważny problem, słyszymy, i powiedzmy, że i z tym można się zgodzić. Manipulacja zaczyna się w momencie, gdy do owych dwóch stwierdzeń dochodzi trzecie - że globalne ocieplenie to efekt działalności człowieka. Wielu klimatologów podaje to w wątpliwość i ich argumenty trafiają do przekonania. W czasach Jagiełły w Polsce uprawiano winorośl - pozostały po tym nazwy miejscowości jak Łagiewniki czy Winiary (zresztą uprawiano ją wtedy nawet w Anglii). Z kolei w czasach Jana Chryzostoma Paska zimą Bałtyk zamarzał tak, że budowano na nim karczmy dla podróżnych. A potem znowu się ociepliło. A przecież przez wszystkie te wieki emisja do atmosfery dwutlenku węgla, spowodowana działalnością człowieka, była znikoma. Zresztą nadal taka pozostaje: jeden wybuch wulkanu wyrzuca w atmosferę tyle gazów cieplarnianych, ile cała światowa gospodarka wytwarza w ciągu trzech lat.
Tak twierdzą klimatolodzy, ale to nie klimatolodzy mają w tej sprawie głos - rej wiodą działacze zielonych, politycy i media. Robienie histerii wokół protokołu z Kioto jest wygodne dla wielu środowisk. Intelektualne salony mają jeszcze jeden powód, by nienawidzić kapitalizmu i Ameryki, biznes ma argument, by klienci wyrzucali jeszcze niezużyte dobra i kupowali nowe, ?energooszczędne?, bogate kraje zaś - możliwość dławienia rozwoju krajów biedniejszych limitami emisji spalin, by nie mogły one zagrozić ich socjalnemu ciepełku. No, a dla mediów histeria jest po prostu żywiołem. Kto by psuł tak świetną zabawę, dopuszczając do głosu sceptycznych naukowców?
Wobec masowej histerii jesteśmy bezsilni, co nie znaczy, że należy się w nią włączać, jak się zdarzyło właśnie kolegom z ?Dziennika?. Dlaczego, pyta retorycznie jego redaktor naczelny, gazeta nieulegająca modom politycznej poprawności rozpoczyna kampanię przeciwko globalnemu ociepleniu? Hm, może: dlatego, że właśnie zaczęła im ulegać?

Globalne Ocieplenie to proces naturalny. Nie ma ŻADNEGO, wiarygodnego dowodu na udział człowieka w tym procesie (większym, niż na granicy błędu statystycznego), ale ekonomiczne skutki walki z "niewidzialnym wrogiem" będą jak najbardziej odczuwalne dla całego świata, SZCZEGÓLNIE dla najbiedniejszych i dynamicznie rozwijających się gospodarek, w tym dla gospodarki Polski w związku z opodatkowaniem CO2, które również Ty wydychasz.

Zidentyfikowani użytkownicy: Google [Bot]